W ramach Treningu Umiejętności Społecznych (TUS) dla pięciolatków odbyły się zajęcia, podczas których dzieci budowały kolorowe układanki z klocków. Zabawa stała się pretekstem do nauki prawdziwej sztuki relacji międzyludzkich.
Klocek jako metafora władzy
Prowadzący zwrócili uwagę, że gdy w układance brakuje jednego elementu, dzieci mogą reagować na różne sposoby: próbować przejąć kontrolę nad całym projektem, liczyć, że brakujący klocek pojawi się sam, albo po prostu ładnie poprosić. To właśnie ostatnia opcja była głównym celem ćwiczeń.
Podczas zajęć dzieci dzieliły się elementami, współpracowały i odkrywały, że słowo „daj!” można zamienić na znacznie bardziej eleganckie „czy mogę prosić?”. Uczestnicy przekonali się też, że nawet najlepszym konstruktorom zdarzają się małe katastrofy budowlane – i że można sobie z nimi poradzić spokojnie.
Złoty zestaw dobrych manier
Na zajęciach przypomniano trzy kluczowe słowa, które pomagają w budowaniu relacji:
- Proszę – bo nie jesteśmy szefami wszystkich klocków,
- Dziękuję – bo życzliwość to podstawa każdej konstrukcji,
- Przepraszam – bo nawet najlepszy projektant czasem coś nabroi.
Jak podkreślają prowadzący, wystarczy kilka takich słów, by zamiast walki o klocek pojawił się uśmiech, a zamiast frustracji – współpraca. Atmosfera wypełniła się życzliwością.
„Klocki można układać samemu, ale relacje najlepiej budować razem” – podsumowują organizatorzy.
Zajęcia realizowane są w ramach projektu Laboratorium Relacji, promującego naukę przez zabawę i kształtowanie dobrych manier od najmłodszych lat.
Źródło: Laboratorium Relacji TUS Bystrzyca Kłodzka
Fot. facebook.com

