Konferencja prasowa przed meczem
Przed wieczornym spotkaniem reprezentacji Polski, szkoleniowiec jednego z klubów odpowiedział na pytania dotyczące słabego startu rozgrywek. Po sześciu kolejkach bilans jego drużyny to zaledwie jedno zwycięstwo, jeden remis i cztery porażki. Czy można jeszcze mówić o „trudnym początku sezonu”?
– Tak, zdecydowanie tak możemy powiedzieć, że mieliśmy trudny początek – przyznał trener. – Ostatnie dwie kolejki punktujemy i mam nadzieję, że w najbliższą sobotę po raz kolejny zapunktujemy i będziemy patrzeć bardziej optymistycznie w przyszłość z myślą o zażegnanym trudnym początku.
Odpowiedzialność i decyzje
Zapytany o to, co konkretnie bierze na siebie jako trener za ten bilans i jakie decyzje z pierwszych kolejek uważa dziś za błędne, odpowiedział bez wahania:
– Na siebie biorę pełną odpowiedzialność za wyniki swojego zespołu. Trener może zaplanować mecz, przygotować zespół i podjąć decyzje, ale później musi mieć również odpowiednie narzędzia, żeby te założenia realizować. Przy tak ograniczonej wtedy kadrze margines błędu jest bardzo mały. Nie szukam jednak wymówek – wciąż szukam rozwiązań. Nadal wierzę w ten zespół i zrobię wszystko, żeby odwrócić tę sytuację.
Zbyt powierzchowne wnioski?
Kibice mogą mieć wrażenie, że drużyna potrafi punktować tylko wtedy, gdy przeciwnik jest słabszy, a z mocniejszym rywalem brakuje zarówno pomysłu na grę, jak i odpowiedniej reakcji na boisku. Czy trener zgadza się z taką oceną?
– Absolutnie nie zgadzam się z taką oceną. To wyciąganie zbyt powierzchownych wniosków i ignorowanie naszej sytuacji – stwierdził. – Przede wszystkim zmagaliśmy się wtedy ze zdecydowanie zbyt małą kadrą. Gdy co tydzień grasz w innym zestawieniu, trudno o automatyzmy i płynność, które są kluczowe w meczach. Do tego dochodzi wyraźny brak zawodników ofensywnych, co ograniczało nasze pole manewru. To nie jest kwestia braku pomysłu czy braku reakcji na boisku. Po prostu brak stabilizacji kadrowej. Jesteśmy jednym z niewielu zespołów, które planują swoją grę od samej obrony do finalizacji. Stawiamy ogromny nacisk na budowanie naszych akcji, na utrzymywanie się przy piłce. Wiemy doskonale, że najłatwiej gra się z kontry, kiedy skupiasz się na szybkim ataku. My wybraliśmy tę trudniejszą drogę…
Kadra i cele na przyszłość
Czy obecna kadra daje wystarczające możliwości, żeby walczyć z wyżej notowanymi przeciwnikami? Co musi się wydarzyć w kolejnych meczach, żeby za kilka tygodni nie rozmawiać o tym samym problemie?
– Tak, uważam, że ta kadra w tym momencie jest właściwa i daje nam odpowiednie możliwości. Mamy w zespole jakość i potencjał, by rywalizować z każdym w tej lidze. Co musi się wydarzyć? Odpowiedź jest prosta i jednoznaczna: musimy zacząć wygrywać, liczą się punkty. Widać jednak wyraźną poprawę w naszej grze. Z meczu na mecz wyglądamy coraz lepiej na boisku, co przekłada się na konkretne liczby – z powrotem stwarzamy sobie dużo sytuacji bramkowych i kreujemy groźne akcje. Następnym i najważniejszym krokiem jest po prostu przekucie tej lepszej gry i stwarzanych szans na bramki i zwycięstwa – podsumował trener.
Źródło: Facebook – Trojan Lądek
Źródło: Trojan Lądek Zdrój
Fot. facebook.com

