W Teatrze Zdrojowym im. Marii Ćwiklińskiej w Polanicy-Zdroju odbył się koncert kameralny w ramach XIV Dolnośląskiego Festiwalu Muzycznego, którego tegoroczne hasło brzmi „Moja pieśń znów brzmi miłością”. Program wieczoru zestawił ze sobą dwa odrębne światy późnego romantyzmu – twórczość Antonína Dvořáka i Johannesa Brahmsa.
Krakowscy artyści na polanickiej scenie
Na scenie wystąpili znakomici wykonawcy związani z Krakowem: Cracow Duo w składzie Jan Kalinowski (wiolonczela) i Marek Szlezer (fortepian) oraz klarnecista Piotr Lato. Koncert otworzyło dzieło samego patrona festiwalu – Klid („Cisza lasu”), op. 68 nr 5, pochodzące z cyklu Ze Šumavy Dvořáka. Utwór ten, najczęściej wykonywany z całego zbioru, zabrzmiał jak intymne, refleksyjne wyznanie – ciepła barwa wiolonczeli spotkała się z delikatnym, a jednocześnie równorzędnym fortepianem.
Brahms w dialogu z Bachiem
Po lirycznym wstępie publiczność usłyszała Sonatę nr 1 e-moll na wiolonczelę i fortepian, op. 38 Johannesa Brahmsa. To kompozycja wczesna, którą autor kilkakrotnie modyfikował, a według tradycji stanowi hołd dla twórczości Jana Sebastiana Bacha, zwłaszcza dla Kunst der Fuge. W interpretacji Cracow Duo wyraźnie wybrzmiało przenikanie się partii obu instrumentów, ich wzajemne uzupełnianie, a momentami wręcz instrumentalna opozycja. Klarowny dźwięk, przemyślane rozłożenie napięć i wyczucie formy zostały wysoko ocenione przez słuchaczy.
Finał z klarnetem
Wieczór zwieńczyło Trio a-moll na klarnet, wiolonczelę i fortepian, op. 114 Brahmsa, do którego dołączył Piotr Lato. Jego klarnet wniósł nową, aksamitną barwę. Dzieło to należy do późnego okresu twórczości Brahmsa i powstało pod wrażeniem gry klarnecisty Richarda Mühlfelda; bywa zaliczane do najpiękniejszych kart kameralistyki romantycznej. Już pierwsza część – Allegro – potwierdziła rozmowę trzech równorzędnych głosów, bez dominacji któregokolwiek z nich. Dialog wypełniły zaduma, tęsknota i refleksja, miejscami zabarwione melancholią, co dodało wczesnojesiennemu spotkaniu dodatkowych walorów.
Koncert w Polanicy-Zdroju stał się wieczorem kameralistyki najwyższej próby – rozmową z publicznością pełną uważności i wzruszeń. Ciekawy zamysł wykonawczy, znakomita współpraca artystów i szacunek dla słuchających sprawiły, że hasło bieżącego sezonu DFM po raz kolejny wypełniło się konkretną treścią.
„Koncert stał się wieczorem kameralistyki najwyższej próby i rozmową z publicznością pełną uważności i wzruszeń” – podsumował autor relacji Mietek Kowalcze.
Autorem tekstu jest Mietek Kowalcze, a fotografie wykonali Andrzej Lemiesz oraz Emilia Janowska-Łaszewicz. Wydarzenie zrealizowano przy dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, w ramach programu „Muzyka” prowadzonego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca.
Źródło: Teatr Zdrojowy w Polanicy-Zdroju
Fot. Pexels / Ivan Chumak

