W Teatrze Zdrojowym im. Fryderyka Chopina, znanym jako Dworek Chopina, w Dusznikach-Zdroju odbył się kolejny koncert w ramach XIV Dolnośląskiego Festiwalu Muzycznego „Moja pieśń znów brzmi miłością”. Hasło tegorocznej edycji zaczerpnięto z pieśni Antonína Dvořáka, a artyści konsekwentnie je realizują, budując wieczory, w których wykonawcy i publiczność współtworzą wspólne doświadczenie.
Wykonawcy i program
Na scenie wystąpili tym razem Christoph Soldan (fortepian) oraz Kwintet Śląskich Kameralistów w składzie: Dariusz Zboch i Jakub Łysik (skrzypce), Jarosław Marzec (altówka), Katarzyna Biedrowska (wiolonczela) i Dawid Lewandowski (kontrabas). Zabrzmiały dwie kompozycje: Fra Holbergs tid op. 40 („Z czasów Holberga. Suita w dawnym stylu”) Edvarda Griega oraz Kwintet fortepianowy f-moll op. 34 Johannesa Brahmsa w opracowaniu na fortepian i kwintet smyczkowy.
Przejrzystość jako współbohater wieczoru
Od pierwszych taktów uwagę przyciągała znakomita współpraca wszystkich muzyków. Brzmienie było wyraziste i jasne, perfekcyjnie zsynchronizowane, a przy tym nie tłumiło się wzajemnie. To szczególnie istotne w kameralistyce, gdzie każdy głos musi mieć swoje miejsce. Jak podkreślali sami wykonawcy po próbie, a słuchacze po koncercie, w praktyce sprawdziła się doskonała akustyka sali koncertowej Teatru — dźwięk nie gubił się w pogłosie ani nie narzucał planu jednego instrumentu. Można było śledzić współbrzmienie, zniuansowane dialogi fortepianu z kwintetem oraz czystość artykulacji.
Ta przejrzystość połączyła wykonawców z odbiorcami: precyzyjna pianistyczna narracja Christopha Soldana i smyczkowa siła kwintetu tworzyły czytelną dla audytorium całość. To rzadka jakość, gdy w kameralistyce słychać jednocześnie jedność brzmienia i indywidualny charakter poszczególnych instrumentów. Publiczność odpowiedziała gorącym aplauzem, a w komentarzach kierowanych do organizatorów powtarzało się przekonanie, że z przyjemnością słuchałoby się kolejnych utworów w tak dobrych interpretacjach.
Festiwal, który łączy
Koncert w Dusznikach-Zdroju potwierdził, że idea festiwalu nie jest wyłącznie ujmującym hasłem — realizuje się na kilka sposobów w trakcie XIV edycji DFM, najpełniej wtedy, gdy muzycy proponują publiczności taki rodzaj łączności, jaki wydarzył się podczas tego wieczoru.
„Przejrzystość i siła wykonawcza, która łączy” — to najlepsze podsumowanie dusznickiego koncertu.
Tekst: Mieczysław Kowalcze; fotografie: Andrzej Lemiesz. Źródło: Biblioteczne Centrum Kultury w Dusznikach-Zdroju / DKL24.pl.
Źródło: Biblioteczne Centrum Kultury w Dusznikach-Zdroju
Fot. facebook.com

